Zacięcia pistoletu

ZACIĘCIA BRONI PALNEJ KRÓTKIEJ

Każdy kto posługuje się bronią palną, wcześniej czy później, spotka się, podczas jej eksploatacji, z niesprawnością uniemożliwiającą dalsze strzelanie. Jest to zawsze sytuacja stresująca i niosąca ze sobą pewne zagrożenie. Dla tego poznanie zacięć i sposobów skutecznego ich usuwania jest bardzo ważne dla każdego użytkownika pistoletu, szczególnie gdy posiadanie broni wiąże się z wykonywanym zawodem i jej niezawodność może decydować o życiu.

W praktyce spotyka się cztery podstawowe rodzaje zacięć:

1 niedomknięcie komory nabojowej

2 utknięcie(przekoszenie) naboju

3 utknięcie(przytrzaśnięcie) łuski

4 niewypał

1. Niedomknięcie komory nabojowej jest, chyba, najczęściej występującym zacięciem. Przyczyny jego powstawania bywają różne ale bardzo często jest spowodowane przez samego strzelającego. Głównie z powodu nieprawidłowości przy przeładowaniu broni oraz błędy przy konserwacji.

Pierwszym objawem tego zacięcia będzie jałowa praca spustu, który pomimo naciskania jest luźny i nie powoduje oddania strzału. Ponadto wylot lufy pistoletu jest odsłonięty no ok. 2 do 3mm i zamek jest lekko cofnięty do tyłu. Komora nabojowa nie jest zamknięta i w powstałej szczelinie widać dno łuski.

Przywrócenie sprawności broni jest w tym przypadku bardzo proste i polega na energicznym uderzeniu w tył zamka tak aby jego siła zamknęła komorę nabojową.

Niestety bardzo częstym błędem, przy usuwaniu tego zacięcia, jest próba przeładowania broni co prowadzi do jej zablokowania, a co za tym idzie do pogorszenia sytuacji która wymaga większego doświadczenia i zwiększa czas potrzebny do przywrócenia broni sprawności.

Pistolet P-64 po wystąpieniu zacięcia niedomknięcia komory nabojowej

2.  Utknięcie naboju jest najbardziej niewdzięcznym zacięciem, głównie dla tego że jego usunięcie wymaga nieco precyzji i ostrożności.

Pierwszym objawem będzie jałowy ruch języka spustowego, cofnięty zamek odsłania lufę na kilka milimetrów oraz jego tył nie nachodzi na szkielet. Niedoświadczeni strzelcy mogą to zinterpretować jako wystrzelanie całej amunicji.

W otwartym oknie wyrzutu łusek widać ustawiony ukośnie, pomiędzy komorą nabojową a magazynkiem, nabój.

Usunięcie polega na lekkim odciągnięciu zamka w tył i puszczenie(zbyt długi ruch spowoduje zablokowanie pistoletu). Wracający zamek powinien wprowadzić nabój do komory. Przedtem można uderzyć mocno w kopytko magazynka, gdyż zdarza się że wstrząs spowoduje zamknięcie komory nabojowej.

Pistolet P-64 w którym wystąpiło zacięcie przekoszenia naboju

3.  Przytrzaśnięcie łuski jest najłatwiejszym do usunięcia zacięciem i objawia się, tak jak poprzednie, jałowym ruchem spustu i cofniętym zamkiem ale w oknie wyrzutu łusek wystaje zakleszczona łuska, tworząc tzw. „komin”.

Pistolet P-83 z przytrzaśniętą łuską

Usunięcie polega na odciągnięciu zamka w tył na tyle aby znieść jago nacisk na łuskę i obróceniu pistoletu w prawo, aby mogła swobodnie wypaść.

4.  Niewypał jest to zacięcie, które zawsze występuje z winy niesprawnej amunicji(przyczyny mogą być różnorakie). Jego objawem jest to że, pomimo prawidłowo wykonanych czynności poprzedzających strzał, wystrzału nie ma.

Strzelec usłyszy trzask, uderzenie iglicy w spłonkę bez efektu strzału. W strzelaniu praktycznym jedynym, zalecanym, sposobem usunięcia tego zacięcia jest energiczne przeładowanie broni, a co za tym idzie, wyrzucenie niesprawnego naboju z pistoletu, wprowadzenie kolejnego i kontynuowanie strzelania.

Trzeba pamiętać że w pistoletach posiadających mechanizm spustowo-uderzeniowy z smonapinaniem możliwe jest powtórzenie strzału i próba odpalenia naboju, co jednak nie zawsze daje pożądany efekt.

Usuwanie tego zacięcia przez przeładowanie niesie ze sobą pewne ryzyko, o którym trzeba pamiętać, gdyż wyrzucany nabój może eksplodować poza komorą nabojową. Ideałem byłoby pozostawić niewypał w lufie na okres, nawet kilkunastu minut, zanim przystąpimy do jego usuwania. Z przyczyn oczywistych, w sytuacji zagrożenia nie mamy takiego komfortu.

Niewypał naboju pistoletowego 9 x 18 Makarow. Wyraźnie widoczne nakłucie spłonki.

Oczywiście wymienione tutaj zacięcia nie wyczerpują tematu. Są to tylko podstawowe, najczęściej spotykane niesprawności. Broń może zaciąć się na wiele, bardzo różnych sposobów i wszyscy doświadczeni strzelcy dobrze o tym wiedzą. Dlatego najważniejsze jest nie wpadać w panikę i nie postępować rutynowo, bez rozpoznania rodzaju problemu. I tutaj potrzebna jest znajomość broni, zasad jej działania, budowy – elementu tak bardzo niedocenianego przez niektórych użytkowników broni palnej.


Czym jeszcze może zaskoczyć nas broń

Tym razem przedstawię nietypowe zacięcia jakie zdarzyły się podczas strzelań. Niektóre z nich są wręcz zadziwiające ale zaistniały naprawdę.

Na początek chciałbym przedstawić niesprawności trapiące pistolet Walther P-99. Moim zdaniem są to jeszcze, tzw. choroby wieku dziecięcego trapiące wiele nowych konstrukcji.

Bardzo nietypowym zacięciem jest opadanie naboi w magazynku. Dzieje się tak przy mocnym dobiciu magazynka, skutkującym zrzuceniem zamka. Powinno to spowodować wprowadzenie naboju do komory i przygotowanie pistoletu do strzału. Jest to często spotykane działanie przy taktycznej wymianie magazynka, choć obecnie odchodzi się od tego sposobu.

Zaobserwowano że dzieje się tak przy niepełnym magazynku (jednak nawet przy 14 sztukach!).

Po energicznym dobiciu pierwszy nabój „nurkuje” pociskiem w dół magazynka, czego skutkiem jest to że wprowadzamy powietrze do komory nabojowej lub zamek zatrzymuje się na kryzie przekoszonego w dół naboju. Ta druga opcja jest o tyle niebezpieczna że zamek uderza w spłonkę. O możliwych skutkach zainicjowania zadziałania spłonki nikogo, chyba, nie muszę przekonywać.

Zdjęcie przedstawia magazynek po wyjęciu z chwytu .Przekoszony do wnętrza magazynka nabój. Zamek, w tym przypadku zamknął komorę nabojową, ale nabój nie został wprowadzony.

Kilka przykładów tego typu „awarii”

Mocne uderzenie, nie dość że spowodowało opadnięcie naboi to jeszcze zadziałała dźwignia zwalniania zamka zatrzymując go w tylnym położeniu. Wyraźnie widoczne zarysowanie spłonki.

Dobicie nie spowodowało przekoszenia nabojów w magazynku lecz ich obniżenie i wracający zamek dopchnął pierwszy do przedniej ścianki magazynka blokując w tym położeniu.

Słabą stroną magazynków pistoletu P-99 jest także ich stopka. Podczas intensywnej eksploatacji zdarza się że ten element magazynka pęka, w skrajnym przypadku wysypując swoją zawartość. Również podczas mocnego dobicia były przypadki zsunięcia się denka z prowadnic bez ich uszkodzenia.

Magazynek pistoletu P-99 z urwanym denkiem.

Uszkodzeniem, które eliminuje broń z dalszego użytkowania jest urwanie wyrzutnika. Objawia się to tym że po wystrzeleniu łuska nie jest w stanie opuścić pistolet, trzymana przez pazur wyciągu, i często wraca do komory nabojowej. Uniemożliwia to prawidłowe dosyłanie amunicji przez co nie można przygotować kolejnego strzału.

Urwany wyrzutnik w pistolecie P-64

Ułamany wyrzutnik zakleszczony w zamku

Niewyrzucona łuska zablokowana w oknie zamka

Ten sam pistolet po rozłożeniu. W zamku ciągle tkwi łuska. Ramię wyrzutnika skrócone w tylnej części

Ten typ uszkodzenia wyrzutnika jest najczęściej występującym w pistoletach P-64. Zerwanie następuje tuz przed zębem wyrzucającym. Niewątpliwie przyczyną tego zjawiska jest zmęczenie materiału podczas intensywnej eksploatacji. Daje to wyobrażenie o wielkości sił działających na te elementy broni.

Niestety nie jest to tylko domeną starszych typów pistoletów. Zdarza się to także w nowszych jednostkach broni.

Posłużę się przykładem pistoletu P-99. Podczas ich eksploatacji kilkakrotnie spotkałem się z tego typu uszkodzeniami( w tym egzemplarz, którego używałem).

Innym problemem jest niespodziewane wyłączenie trybu SA w mechanizmach spustowo-uderzeniowych Waltherów. Wówczas pistolet strzela tylko z samonapinania, czyli z tzw. twardego spustu.

Niewyrzucona łuska w pistolecie P-99 i ułamany kikut wyrzutnika

Opracował:

Jerzol

cdn